Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wątek 26. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wątek 26. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Od Maybelline do Shibu

Był dzisiaj piątek, godzina 13.15. Mieliśmy zacząć właśnie lekcje japońskiego. Nasza guwernantka, Aaggio, była świetną nauczycielką, więc bardzo się z tego cieszyłam. Na dzisiejszą lekcję mieliśmy opowiedzieć coś o sobie. Bardzo się starałam wymyślić coś porządnego, więc nie mogłam się doczekać, aż będziemy prezentować nasze wypowiedzi. Gdy pani Aaggio zapytała mnie o pracę domową, z ochotą wstałam i zaczęłam pewnie mówić wyuczoną na pamięć kwestię.
- Watashinonamaeha Maybelline de, watashi wa Futatsu kagetsu motte imasu. Watashi no ryōshin wa Peachy Woman-san to Corynth-san. Watashi wa Viitor-jō ni sunde imasu. Watashi wa dōbutsu ya kagaku ni kyōmigārimasu. Watashi no sukina kamoku wa, butsurigaku, shizen-gaku, soshite nihongodesu – powiedziałam praktycznie na jednym wdechu.
- Świetnie Maybelline, myślę, że mogę postawić ci szóstkę. Mówiąc o swoich zainteresowaniach i ulubionych lekcjach wykroczyłaś poza program, więc nie mam co do tego wątpliwości – pochwaliła mnie guwernantka.
- Dziękuję – powiedziałam i rozpromieniona usiadłam na miejscu. Moje rodzeństwo szybko skończyło mówić swoje wypowiedzi, więc od razu przeszliśmy do materiału z tej lekcji. Dzisiaj musieliśmy przerobić nazwy członków rodziny: rodziców, mamę, tatę, rodzeństwo, siostrę brata, dziadków, dziadka, babcię, wujostwo, wujka, ciocię, kuzynostwo, kuzyna i kuzynkę. Gdy chłonęłam wiedzę jak gąbka, nadeszła pora na następną lekcję, język włoski. Tu mieliśmy przedstawić jedną osobę z rodzeństwa, ja musiałam opisać mojego jedynego starszego brata.
- Questo è il mio fratello maggiore Rammstein. Ha due mesi. Mi piace molto perché è simpatico e amichevole, suoniamo spesso insieme – powiedziałam, gdy nadeszła moja kolej.
- Świetnie Maybelline, tym razem należy ci się piątka – pani Aaggio zapisała coś w dzienniczku i kazała mi usiąść. Ta lekcja minęła bardzo szybko. Równo o 15.00 nasza dzisiejsza edukacja dobiegła końca. Gdy moje rodzeństwo pobiegło do komnaty ja wyszłam na przechadzkę po ogrodzie. „Haha – matka, Chichi – ojciec, Haha – matka, Chichi – ojciec”- powtarzałam sobie spacerując. Nagle zobaczyłam jakiegoś szczeniaka.
- Oyahou! – przywitałam się, nie zdążając przestawić się na język ojczysty.
<Shibu? Kiepskie, wiem>
308 słów