Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Valentina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Valentina. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Od Valentiny Cd Gales

Po powrocie Galesa do obozu postanowiliśmy nie czekać na zakończenie wojny tylko od razu wziąć ślub. Ruszyliśmy do namiotu Vlada żeby poprosić go o pozwolenie na przeprowadzenie ceremonii. Oczywiście mój brat udzielił go nam bo co innego miał zrobić? Ślub przebiegł w ekspresowym tempie żeby można było wracać do walki. Oczywiście ceremonii przewodniczył Demon, który podczas działań wojennych pełnił funkcję kapelana polowego. Zabawy weselnej nie było bo trzeba było się zbierać do ataku. Tym razem wyrwałam się z namiotu szpitalnego i wzięłam udział w bitwie. Poszczęściło mi się w dniu ślubu ponieważ udało mi się wziąć do niewoli jednego z dowódców. Oczywiście Gales nie był zadowolony jednak no cóż czego się spodziewał.
Gales?
112 słów

Valentina bierze do niewoli dowódcę nr 90. Hikmeta

niedziela, 29 kwietnia 2018

Od Valentiny Cd Gales

Uśmiechnęłam się do niego i pocałowałam go mocno i namiętnie.
- Wiesz, że liczyłam, że zapytasz wcześniej? Jasne, że zostanę twoją żoną mój ty kochany głupku.- Szepnęłam mu czule do ucha po czym przejechałam dłońmi po jego torsie zatrzymując się dopiero na pasku spodni, który szybko rozpięłam. Spodnie opadły na ziemię a mój ukochany został jedynie w przepasce na biodrach.
- Weź mnie...- Szepnęłam po czy szybko pozbyłam się ubrania. Gales zdjął z bioder przepaskę i popchnął mnie na łóżko polowe na którym oboje usiedliśmy. Spojrzałam w jego oczy po czym delikatnie zjechałam dłońmi po jego brzuchu aż na męskość. Zaczęłam delikatnie ją masować na co mój ukochany westchnął cicho. Po kilku minutach samiec delikatnie ułożył mnie na łóżku i rozłożył mi nogi robiąc sobie do mnie odpowiedni dostęp. Po chwili zaczął mnie namiętnie całować jednocześnie wchodząc we mnie. Jęknęłam cicho jednak już po chwili nie miałam jak tego robić bo Gales całował się ze mną uniemożliwiając mi wydawanie jakichkolwiek dźwięków. Kochaliśmy się ze sobą tej nocy jeszcze wiele razy jednak musieliśmy pójść spać w miarę wcześnie żeby następnego dnia znowu spełniać swoje obowiązki - on na froncie dowodząc konnicy a ja w namiocie medycznym. Rano pomogłam Galesowi włożyć zbroję i pocałowałam go na drogę.
- Pokonaj ich skarbie.- Powiedziałam wychodząc z namiotu.
Gales?
213 słów

Akceptacja! Dostajesz zezwolenie na zabicie lub wzięcie do niewoli dowódcy.

poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Od Valentiny Cd Gales

Uśmiechnęłam się pod nosem i mocniej przytuliłam do Galesa.
- Ja też za tobą strasznie tęskniłam.- Powiedziałam gdy w końcu basior mnie puścił.
- Serio?- Zapytał najwyraźniej jednocześnie dziwiąc się i ciesząc.
- Serio serio.- Uśmiechnęłam się i rozejrzałam po jego komnacie.
- Wybacz proszę ten bałagan ale trochę nie mam czasu sprzątać...- Zaczął wilk jednak nie dałam mu dokończyć.
- Oj dobra Andrei nie tłumacz się już.- Powiedziałam uśmiechając się do niego. Szczerze mówiąc rzeczywiście doradca mojego brata miał w komnacie spory bałagan. Na łóżku leżała pogięta narzuta, po podłodze i meblach walały się ubrania a na stole leżały niedojedzone resztki śniadania. Andrei stanowczo zaniedbał się po moim wyjeździe i chyba najwyraźniej w ogóle nie wpuszczał do komnaty sprzątaczy.
<Gales?>

Od Valentiny Cd Luna

Spojrzałam na stojącą przede mną suczkę.
- Miło mi. Jestem Valentina, siostra alfy Vlada.- Powiedziałam podając jej łapę.
- Nie do końca jestem tutaj nowa, ponieważ tu się urodziłam ale dwa lata temu wyjechałam uczyć się do sfory wuja.- Powiedziałam uśmiechając się ciepło do mojej nowej znajomej.
- To czym będziesz się zajmować w sforze oprócz bycia Arcyksiężną?- Zapytała Luna również uśmiechając się.
- Będę nauczycielką etykiety. Bardzo lubię szczeniaki więc od zawsze pragnęłam być nauczycielką. Będę uczyć je jak należy się zachować w różnych sytuacjach.- Powiedziałam rozglądając się dookoła. Nagle zobaczyłam Galesa idącego w naszym kierunku.
- Witaj Andrei.- Powiedziałam uśmiechając się. Wilk również uśmiechnął się i pocałował mnie w dłoń.
- Witaj Luna. Vala mógłbym Cię porwać na chwilę?- Zapytała.
- Jeśli to coś ważnego to jasne, że tak.- Odparłam i chwyciłam go za ramię, które mi podał.
- Do zobaczenia Luna.- Pożegnałam jeszcze suczkę.
<Luna?>

147 słów

Od Valentiny

Wreszcie w domu. Już od bardzo dawna nie mogłam doczekać się chwili gdy przekroczę granice miejsca w którym się urodziłam. Co prawda u wuja nie było mi źle, dużo się nauczyłam przez te dwa lata, poznałam całą masę osób, które polubiłam. Jednak mimo wszystko bardzo tęskniłam za tymi górami, lasami, rzekami i jeziorami, za moimi braćmi i rodzicami a przede wszystkim chyba za Galesem. Co prawda zanim wyjechałam stwierdziliśmy, że związek na odległość nie ma sensu, tym bardziej, że nie wiedzieliśmy kiedy wrócę. Teraz chciałam spróbować znowu go do siebie przekonać. Od razu po przywitaniu się z bratem poszłam do komnaty Galesa po czym zapukałam do drzwi.
- Proszę.- Odezwał się zza nich jego głos.
- Cześć Andrei. Przyszłam się przywitać.- Powiedziałam wchodząc.
<Gales?>

123 słowa