W pewnym momencie znudziło mi się uzupełniane papierów. Wstałam więc i położyłam się na podłodze. Po chwili dołączył do mnie pies.
- Corynth? - zaczęłam.
- Tak? - odpowiedział pies.
- Przeleć mnie - nie wiem dlaczego, ale zachowywałam się w stosunku do niego jak jakaś nimfomanka. Nikomu innemu nie powiedziałabym tak, gdyby nie był moim partnerem.
- Słucham? - zdziwił się Korek.
- Przeleć mnie - powiedziałam spokojnie.
- Przecież nie jesteś moją żoną - powiedział pies.
- Zgadza się - przystanęłam.
- A kiedyś nią będziesz? - spytał Korek, ale z pewnością nie były to oświadczyny.
- Nie - rzekłam stanowczo.
- A partnerką? - dopytywał się.
- Może kiedyś - wzruszyłam ramionami.
- A chociaż mnie kochasz? - po raz kolejny usłyszałam głos Korka.
- Nie - odparłam.
- Ja ciebie też nie - przyznał.
- Przeleć mnie - powtórzyłam.
- Dobrze - zgodził się pies.
<Corynth?>
149 słów
wtorek, 3 kwietnia 2018
Od Peachy Woman CD Coryntha
Od Peachy Woman CD Coryntha
- Nuda i te sprawy - wytłumaczył się Corynth, po czym usiadł na krześle.
- Mi też się nudzi - westchnęłam. - Wiesz co, weź cześć tych rzeczy - wskazałam na stos kartek - i podpisz się w rubryczkach. Później napiszę Ci upoważnienie. Może przed oddaniem papierów je przeczytam, ale nie jestem pewna. Po prostu podpisuj - uśmiechnęłam się. Lubiłam go. Podobał mi się. Ale nie tak normalnie. To nie była miłość ani nic z tych rzeczy. Podobał mi się. Najzwyczajniej w świecie go lubiłam. Podałam Korkowi długopis.
- Do roboty - powiedziałam. Sama zabrałam się za uzupełnianie kartek. Jeszcze tylko trochę.
<Corynth?>
102 słowa
Od Coryntha CD Peachy Woman
Po odejściu Peachy zorientowałem się że Lunaver gdzieś zniknęła. Postanowiłem, więc nie czekać i poszedłem do komnaty. Nudziło mi się i nie miałem z kim rozmawiać, więc po jakimś czasie spędzonym samotnie poszedłem do Peachy. Dowiedziałem się gdzie jest jej biuro i poszedłem do niego. Zapukałem do drzwi i czekałem na odpowiedź.
-Proszę - usłyszałem głos Peachy. Otworzyłem drzwi i wszedłem do środka.
-Cześć Peachy - przywitałem się i podszedłem do biurka.
-Hej Korku, siadaj - suczka wskazała mi krzesło. - O co chodzi? - zapytała.
-W sumie o nic - odparłem. - Nuda i te sprawy - wytłumaczyłem suczce.
<Peachy?>
100 słów
Od Peachy Woman CD Coryntha
-Będę mówić na ciebie Korek. Jeśli mogę oczywiście. Niby Amane dba o morale, ale lubię czasami podkradać jej to zadanie - powiedziałam do Coryntha.
-Jasne, możesz - zgodził się pies. Nagle przypomniałam sobie o podpisaniu kilku papierów odnośnie zaopatrzenia.
-Ja niestety muszę już iść. Obowiązki wzywają, wiecie - wytłumaczyłam się. - Do zobaczenia - odwróciłam się i poszłam.
-Cześć Peachy - usłyszałam jeszcze pożegnanie Coryntha. A raczej korka. Wróciłam do swojego biura. Na stole czekał na mnie stos papierów. Zaopatrzenie, sojusze i te sprawy. Usiadłam na krześle, chwyciłam długopis i zabrałam się za czytanie i podpisywanie. Nagle usłyszałam pukanie do drzwi.
<Corynth? Lunaver? Ja też idę na szybkość>
101 słów
poniedziałek, 2 kwietnia 2018
Od Coryntha CD Lunaver
-Cześć Peachy? Właśnie, jak mam na ciebie mówić? - spytałem.
-Peachy może być. Albo wiesz co? Możesz mówić do mnie Pećka. Lubię to. Bo w końcu wyjdzie, że wymyślę sobie niewidzialnych przyjaciół, którzy będą mnie tak nazywali - uśmiechnęła się suczka.
-Tak wogóle miło mi Cię poznać - powiedziałem, nie wiedząc co innego rzec.
-Mi ciebie też Corynth, Corynth'cie? Trochę dziwnie to brzmi. Będę mówić na ciebie Korek. Jeśli mogę oczywiście. Niby Amane dba o morale, ale lubię czasami podkradać jej to zadanie - mówiła sunia.
-Jasne, możesz - zgodziłem się
<Lunaver? Peachy? Trochę krótkie, wiem, ale idę na szybkość, nie na długość>
108 słów
sobota, 31 marca 2018
Od Lunaver
- Cześć jestem Lunaver. Mam do Ciebie szybki pytanie. Masz może kogoś? W sensie dziewczynę, żonę, partnerkę?- Zapytałam szybko.
- Nie?
- Ok. To się świetnie składa.- Powiedziałam i spojrzałam na niego wyczekująco.
- Corynth jestem.- Przedstawił się pies na co ja kiwnęłam głową.
- Dobra to chodź ze mną, muszę Cię komuś przedstawić.- Nie czekając na odpowiedź pociągnęłam psa za sobą i zatrzymałam się dopiero gdy zobaczyłam Peachy Woman.
- Peachy chciałabym przedstawić Ci Coryntha, Corynth to jest nasza gamma Peachy Woman poznajcie się.- Powiedziałam już układając plan wyswatania tej dwójki.
<Corynth albo Peachy?>
250 słów