Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Syriusz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Syriusz. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 maja 2018

Od Syriusza

Chodziłem po polu bitwy zupełnie bez celu. Mój oddział dotarł tutaj wczoraj po ośmiu dniach marszu. Obecnie czekaliśmy jeszcze na trzy oddziały: Coryntha, Egle i Wilka, którzy mieli do pokonania najdłuższą drogę i dodatkowe zadanie w postaci wprowadzenia wroga na bagna i w siedliska kilku gatunków drapieżników. Nagle dostrzegłem jakąś znajomą postać. Widziałem ją tylko z daleka i przez chwilę jednak wyglądała ona zupełnie jak moja była dziewczyna Edith, która zniknęła kilka dni przed tym jak miałem się jej oświadczyć. Od tego czasu bardzo za nią tęskniłem i szukałem jej przez bardzo długi czas. Drugi raz zobaczyłem ją kilka godzin później kiedy sprawdzałem stan zdrowia moich podwładnych w namiocie medycznym.
- Edith?- Zapytałem zdziwiony jej widokiem.
- Syriusz? Jak miło Cię widzieć.- Powiedziała podchodząc do mnie i przytulając się do mnie.
- Tęskniłem za tobą.- Powiedziałem również ją obejmując.
- Przyjdź do mnie wieczorem.- Poprosiłem na co wadera z chęcią się zgodziła. Wieczorem czekałem na nią z niecierpliwością aż do chwili gdy pojawiła się w wejściu do namiotu. Wtedy od razu padliśmy sobie w ramiona i zaczęliśmy się całować.
- Edith... Wtedy gdy byliśmy razem chciałem Ci coś powiedzieć ale nie zdążyłem. Wciąż chcę to powiedzieć. Kocham Cię Edith i chcę żebyś została moją żoną. Choćby zaraz, choćby teraz.
Edith?
209 słów

Akceptacja

niedziela, 22 kwietnia 2018

Od Syriusza Cd Luna

Czyli trafiłem na tą suczkę, która już zabujała się w Galesie, Wilku i Krystiania. A Krystek dał jej kosza całkiem niedawno. Dziwnie to wyglądało, tak jakby leciała na każdego kto nawinie się jej pod łapę. Oj źle to wyglądało i stanowczo nie chciałbym mieć takiej żony. No niestety przez moją głupotę pobiegłem za nią.
- Tak. Bardzo, ja cię kocham, ja ci ufam, ja chcę z tobą żyć. - Zna mnie ile? Niecałe dwa tygodnie, zamieniła ze mną co najwyżej kilka słów i już?
- Ja naprawdę cię kocham, zrobię wszystko żeby założyć rodzinę. To byłoby takie piękne. Proszę, grzecznie tak ładnie proszę.- Czy tak nie zachowują się szczeniaki?
- Luna ja nigdy z tobą nie będę. Zrób coś ze swoim życiem i nie zachowuj się jak szczeniak.- Powiedziałem. Wiedziałem, ze to było brutalne jednak taka była prawda. Luna zachowywała się jakby wciąż była szczeniakiem.
<Luna?>

145 słów

Od Syriusza Cd Luna

Że co proszę? Lunia? Munia? Znamy się mniej niż pięć minut a ona już ni wyjeżdża z swoimi prywatnymi ksywkami?
- Ja już muszę iść. Papiery na mnie czekają.- Powiedziałem i ruszyłem w stronę przydzielonego mi gabinetu. Przez kolejne kilka tygodni Luna chodziła za mną niemal dosłownie wszędzie. Nie podobało mi się to zbytnio jednak no cóż. Nie miałem zamiaru być niemiły, wiec odpowiadałem na jej pytania i prowadziłem w miarę rozsądną konwersację. W końcu jednak miałem już tego dość, kiedy spotkałem ją czatującą przed salą spotkań tuż po dość wnerwiającym spotkaniu.
- Luna czy jest jakaś konkretna przyczyna tego, że cały czas za mną chodzisz?
<Luna?>
106 słów