Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piorun. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piorun. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 maja 2018

Od Pioruna Cd Shibu

- Nie!!! Czemu niemożna mieć spokojnego życia!? Zawsze ktoś coś musi zepsuć!! - mnie też to wszystko zdenerwowało.
- Po co jest życie które niby jest piękne, a się tylko cierpi?! - zacząłem płakać.
- Ja stąd idę! - krzyknęła Shibu i poszła w swoją stronę. Ja położyłem się na ławce. Teraz też chciałbym kogoś zabić. A najbardziej swoją reputację w stadzie. Z resztą już zniszczyłem jedną reputację. Wstałem i udałem się w kierunku zamku. Kiedy przechodziłem przez korytarz ktoś do mnie powiedział:
- Co się stało? - nie chciałem odpowiadać tej osobie, ale zabić.
- Co cię to interesuje!? - odwróciłem głowę w kierunku tej postaci.
- Przepraszam, ja tylko się pytam. - przestraszyła się.
- To się nie pytaj. - mruknołem.
<Igraine?>

środa, 2 maja 2018

Od Pioruna Cd Shibu

- Ładny. - powiedziałem spoglądając na pięknego motyla.
- Racja. - odparła uśmiechając się przy tym.
- Ta biała róża też jest wajna. Wogule tu jest cudownie. - rozejrzyliśmy się po okolicy.
- Boisz się wojny? Ja trochę. - zmieniłem temat.
- Średnio. Ciekawe czy ją wygramy. - Shibu czymś się zamartwiała.
- Wygraliśmy już wszystkie wojny. Tym razem również nieprzegramy. - chciałem pocieszyć ją na duchu.
- Mam nadzieję. Zmieńmy temat. - najwyraźniej moje tematy się jej nie podobały.
- Może usiądziemy na ławce? - zaproponowałem wskazując łapą białą ławkę znajdująca się obok nas.
- Z przyjemnością. - zgodziła się i usiadła. Ja dołączyłem.
- Nie jestem pewien czy to mówić, ale... Kocham cię. - spojrzałem na Shibu z nadzieją.
- Naprawdę? Nie myślałam że kiedyś ktoś mi to powie, tym bardziej ty, Piorun. - powiedziała spokojnym głosem.
- Będziesz moją dziewczyną? - dodałem szybko.
- Eee... Nnooo... - nie wiedziała co odpowiedzieć.
<Shibu?>

154 słowa 

Od Pioruna Cd Shibu

Poczekałem chwilę na Shibu. Nie trwało to długo.
- O czym chcesz pogadać? - zapytałem się kiedy wróciła.
- Nie wiem. - zastanawiała się nad czymś.
- Dobrze ci idzie nauka? - chciałem skończyć minutę ciszy.
- Tak, chociaż zdarzy się coś czego nie rozumiem. - nad czymś się zastanawiała.
- Mi też czasami się to zdarza. - przypomniałem sobie jak kiedyś mama mi mówiła że powinienem spędzać więcej czasu na nauce.
- Wtedy o pomoc trzeba poprosić dorosłego. - uśmiechnęła się.
- No, dla ciebie jest łatwo? - dodała.
- Powiedzmy że jest dobrze. - uśmiechnołem się.
<Shibu?>

98 słów

czwartek, 26 kwietnia 2018

Od Pioruna Cd Shibu

- No nie wiem. Może na podwórku? Tam zawsze jest pięknie. - wyobraziłem sobie piękny ogród japoński.
- To choć. - zaczęła już iść. Kiedy byliśmy na miejscu położyliśmy na trawie.
- Zobacz. - powiedziała rysując na kartce kółko.
- Teraz rób co ci mówię. - podała mi ołówek. Rysowałem zgodnie z jej instrukcją.
- Gotowe. - oznajmiła kiedy na wcześniej pustej i smutnej kartce papieru pojawił się słodki i mały chomik.
- Dziękuję. - powiedziałem wstając z trawy.
- Nie ma za co. - uśmiechnęła się.
- Jeżeli chcesz możemy jeszcze pogadać. - suczka wyglądał na miłą.
- Zobaczę. Cześć! - i odeszła.
- Cześć. - uśmiechałem się.
<Shibu?>
108 słów 

poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Od Pioruna

Lekcje minęły szybko. Dostałem w końcu szóstkę! Odrobiłem już wszystkie lekcje, oprucz przyrody. Mieliśmy opisać i narysować wybrane zwierzę.
- Może... Sarna? Nie. To... Chomik? Tak, chomik będzie dobry! - myślałem jakie zwierzę wybrać, aż w końcu wybrałem gryzonia, zwanym chomikiem. Zacząłem pisać opis. Po kilkunastu minutach przyszedł czas na rysunek.
- Tylko jak narysować chomika? - nie umiałem rysować, znaczy umiałem, ale źle mi to szło. A nie chciałem robić z siebie pośmiewisko. Postanowiłem że pójdę po pomoc. Jednak wszyscy mówili że nie mają czasu, żeby mi powiedzieć jak narysować chomika, nawet mama.
- To może zapytam się jakiegoś szczeniaka? - pomyślałem że to świetny pomysł. Akurat obok mnie ktoś przechodził.
- Hej! Możesz mi pomóc? - zwróciłem się do niej.
- Dobrze, a w czym? - wyglądała mi znajomo. Już chyba ją widziałem.
<Shibu?>

sobota, 21 kwietnia 2018

Od Pioruna

Bawiłem się z moim rodzeństwem. Obok nas rozrabiała grupa innych szczeniąt. A na uboczu stała jakaś suczka, która wyglądała jakby wcale nie chciała się bawić. Byłem już trochę zmęczony, dlatego położyłem się na podłodze, obok tej suczki.
- Dzień dobry. Jestem Piorun. - zwróciłem się do niej po długiej chwili ciszy. Lecz ta nic nie odpowiedziała. Ponownie podpatrzyłem na resztę szczeniaków. Podeszła do mnie biała Wadera.
- Dzień dobry. Mam na imię Elhemina. - przywitała się i przedstawiła.
- Dzień dobry. Ja jestem Piorun. Miło mi. - była bardzo śliczna.
- Mi też miło. - uśmiechnęła się od ucha, do ucha.
- Słyszałem że jesteś księżniczką. - nagle przypomniała mi się pewna plotka.
- Zgadza się. - nie była tylko piękna, ale też miła.
- Jesteś bardzo miła, i wajnie się z tobą rozmawia. - naprawdę, w jej obecności czułem się taki... Trudno to opisać, szczęśliwy. I to nie z tego powodu że jest córką Alf, ale dlatego że jest taka miła, i wogule.
- Ooo, dziękuję. - trochę się zarumieniła.
- Pobawimy się? - już chciałem na nią skoczyć.
- Tak! - zabawa była super! Chciałem żeby to trwało wieki.
- Zostaniemy przyjaciółmi? - zapytałem się zdyszany po zabawie.
<Elhemina?>

200 słów

piątek, 20 kwietnia 2018

Od Pioruna

- Wracamy! - usłyszałem głos mamy gdy wracałem do reszty. Poszliśmy do naszego pokoju. Mama pozwoliła nam się bawić poza komnatą, dlatego ja i moje rodzeństwo wyszliśmy z pomieszczenia i zaczęliśmy z sobą rozmawiać.
Podczas plotkowania moją siostrą Ryder, zauważyłem kartkę na podłodze. Zaatakowałem ją, pobiegłem do mamy i poprosiłem ją o rzecz którą można pisać.
- Pisać można kredką, ołówkiem i piórem. - wyjaśniła mama podając mi kredkę. Przybiegłem do papieru i zacząłem na niej bazgrać myśląc że piszę na niej co do tej pory mi się przydarzyło. Gdy skończyłem moje ”arcydzieło" chciałem pokazać je mamie. Galopując w stronę drzwi do komnaty za którymi stała mamusia, zderzyłem się z suczką która biegła obok.
- Przepraszam bardzo, nie chciałem. - przeprosiłem podając łapę, żeby było łatwej jej wstać.
- Nic się nie stało. - powiedziała miłym głosem samiczka.
- Na pewno? - mama mówi, wszyscy dorośli mówią że trzeba być grzecznym. Sam nie lubię łobuzów, więc staram się być grzeczny.
- Mart się lepiej o siebie. - zahihotała na widok trochę podartej i ubrudzonej kartki.
- Mam na imię Piorun. A ty? - zapytałem się, wcześniej jej nie widziałem.
- Jestem Morgana. Miło mi. - suczka wyglądała na miłą. Moim zdaniem warto było ją poznać, chociaż sposób poznania był dosyć nietypowy.
- Mi też. - podaliśmy sobie łapy na znak zgody.
<Morgana?>

221 słów 

czwartek, 19 kwietnia 2018

Od Pioruna

- Wracamy! - usłyszałem głos mamy gdy wracałem do reszty. Poszliśmy do naszego pokoju. Mama pozwoliła nam się bawić poza komnatą, dlatego ja i moje rodzeństwo wyszliśmy z pomieszczenia i zaczęliśmy z sobą rozmawiać.
Podczas plotkowania moją siostrą Ryder, zauważyłem kartkę na podłodze. Zaatakowałem ją, pobiegłem do mamy i poprosiłem ją o rzecz którą można pisać.
- Pisać można kredką, ołówkiem i piórem. - wyjaśniła mama podając mi kredkę. Przybiegłem do papieru i zacząłem na niej bazgrać myśląc że piszę na niej co do tej pory mi się przydarzyło. Gdy skończyłem moje ”arcydzieło" chciałem pokazać je mamie. Galopując w stronę drzwi do komnaty za którymi stała mamusia, zderzyłem się z suczką która biegła obok.
- Przepraszam bardzo, nie chciałem. - przeprosiłem podając łapę, żeby było łatwej jej wstać.
- Nic się nie stało. - powiedziała miłym głosem samiczka.
- Na pewno? - mama mówi, wszyscy dorośli mówią że trzeba być grzecznym. Sam nie lubię łobuzów, więc staram się być grzeczny.
- Mart się lepiej o siebie. - zahihotała na widok trochę podartej i ubrudzonej kartki.
- Mam na imię Piorun. A ty? - zapytałem się, wcześniej jej nie widziałem.
- Jestem Morgana. Miło mi. - suczka wyglądała na miłą. Moim zdaniem warto było ją poznać, chociaż sposób poznania był dosyć nietypowy.
- Mi też. - podaliśmy sobie łapy na znak zgody.
<Morgana?>

środa, 18 kwietnia 2018

Od Pioruna

Rodzice zabrali nas na wycieczkę po zamku. Przechodziliśmy obok różnych innych osób. Widziałem jak jakiś pan niesie stertę dziwnego przedmiotu.
- Mamo, co to jest? - zapytałem się wskazując na górę czegoś tego.
- To jest papier inaczej kartki, a tak dokładnie dokumenty. Na kartkach można rysować i pisać. Natomiast na dokumentach nie można rysować, można tylko pisać. - wyjaśniła mama. Szliśmy dalej przez długi korytarz. Ciągle myślałem o tych papierach. Po pewnym czasie znaleźliśmy się na podwórku.
- Tu zrobimy przerwę. - usłyszałem głos mamy. Moje rodzeństwo poszło się bawić, pomyślałem że dołączę. Zabawa była super! Nagle zauważyłem jakaś panią. Przytuliłem się do jej dużej łapy.
- Część słodziaku. - popatrzyła na mnie z troską.
- Dzień dobry. - mama mówi że wszystkim trzeba mówić dzień dobry, to tak zrobiłem.
<Lunaver?>

wtorek, 17 kwietnia 2018

Od Pioruna

Powoli otworzyłem oczy. Przed sobą zobaczyłem grupkę szczeniąt. Uniosłem mój łepek do góry i ujrzałem mama i tatę.
- Hau! - uroczo do nich zaszczekałem.
- Witaj mały.- mama spokojnym głosem mnie przywitała, i przytuliła swój pysk delikatnie do mnie.
Popatrzyłem w duże oczy mamy. Z trudem przysunołem się do reszty maluchów. Obok mnie była mała urocza samiczka, była koloru jasno brązowego, a ... Może bardziej ... Złotego? W każdym razie była jasnego umaszczenia. Każdy 'bobas" był inny. Jeden był puszysty, a drugi wykładał jak wilk. Ja i cała moja rodzina znajdowaliśmy się w dużym pomieszczeniu. Ktoś do nas przyszedł, to był duuuży pan. Był dosłownie olbrzymem! Podeszła do mnie ta złota, znaczy brązowa. Ahh, nie wiem dokładnie jakiego jest koloru.
- Hau! - zaszczekała do mnie.
<Rei?>

127 słów