Potrzebowałam się przejść, pomyśleć nad wszystkim co się dzieje w moim życiu. Zaręczyłam się pomimo swojego wieku i byłam z tego powodu bardzo zadowolona. Potrzebowałam jednak pobyć trochę sama jak za dawnych czasów. Co prawda byłam na terenach wojennych jednak pilnowałam się. Najwyżej będę mieć na koncie kolejne zabójstwo. Teraz chociaż nie porzuciłam swojej rodziny. Kiedy tak spacerowałam po granicach naszego obozu zauważyłam jak ktoś się zbliża. Nie był wrogiem, nawet pachniał trochę naszym stadem. Dla pewności jednak przyjęłam nieufną postawę.
- Kim jesteś. - cicho warknęłam wychodząc przed psa - I czego tutaj szukasz? - dodałam lustrując go wzrokiem.
- Yinave Armentu szukam alfy tego stada. - odpowiedział.
- Choć za mną, zaprowadzę cię do niego- powiedziałam ruszają przez drewniany most. Może wyglądał niestabilnie, ale był całkiem wytrzymały.
<Yinave >
129 słów
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wątek 32. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wątek 32. Pokaż wszystkie posty
piątek, 4 maja 2018
czwartek, 3 maja 2018
Od Yinave
Zielone pola powoli mijały, ustępując zielonemu gajowi, który prowadził do story, będącej moim obecnym celem. Chorągwie Zamku Viitor łopotały na wietrze, już z oddali widać było mnóstwo uzbrojonych postaci - jak zdążyłem się doinformować prowadzili wojnę, a moje ciche skradanie, do tego jedną z cichszych dróżek nie wróżyło mi niczego dobrego. Mój Gniadosz ruszył stępem w górę, w stronę kamiennej budowli. Parę minut później zsunąłem się z siodła i zdejmując z głowy czarne nakrycie, strząsnąłem pył, który zebrał się w mojej sierści przez te trzy tygodnie tułaczki. Chwyciłem w pysk sznur oplatający szyję mojego wierzchowca i poprowadziłem go ku żandarmom.
-Kim jesteś?- zapytali, zagradzając mi dalszą drogę.
-Yinave Armentu, szukam schronienia przed zabójcami. - odparłem pewnie, dziękując strażnikom za przepuszczenie mnie.
Gdy tylko postawiłem łapę na kamiennym dziedzińcu, nieliczne oczy zajęte wcześniej przeglądaniem broni spojrzały w moją stronę. Odwróciłem wzrok speszony, szukając stajni dla Chilla.
~skip time~
Tereny story były zaprawdę piękne, mimo panującej wrzawy. Przemieszczałem się bezszelestnie między drzewami, zaciągając się czystym powietrzem. Mając niedługo odwiedzić tutejszego Alfę i złożyć mu pokłon, trzeba przyznać, iż się z lekka stresowałem, gdyż nigdy niewiadomo, co sobie dany wilk pomyśli o przybyszu w takim czasie, jednocześnie będącym szpiegiem. Grunt pod moimi łapami skończył się, a zaczęła się przepaść, nad dołem przewieszony był drewniany most, nie wyglądający na najbezpieczniejszy. Kiedy miałem zabierać się za przekroczenie mostu, zatrzymał mnie dziewczęcy głos.
-Kim jesteś? - młoda suczka warknęła na mnie, spoglądając na moją postać z goryczą.
Shibu? ^^
241 słów
-Kim jesteś?- zapytali, zagradzając mi dalszą drogę.
-Yinave Armentu, szukam schronienia przed zabójcami. - odparłem pewnie, dziękując strażnikom za przepuszczenie mnie.
Gdy tylko postawiłem łapę na kamiennym dziedzińcu, nieliczne oczy zajęte wcześniej przeglądaniem broni spojrzały w moją stronę. Odwróciłem wzrok speszony, szukając stajni dla Chilla.
~skip time~
Tereny story były zaprawdę piękne, mimo panującej wrzawy. Przemieszczałem się bezszelestnie między drzewami, zaciągając się czystym powietrzem. Mając niedługo odwiedzić tutejszego Alfę i złożyć mu pokłon, trzeba przyznać, iż się z lekka stresowałem, gdyż nigdy niewiadomo, co sobie dany wilk pomyśli o przybyszu w takim czasie, jednocześnie będącym szpiegiem. Grunt pod moimi łapami skończył się, a zaczęła się przepaść, nad dołem przewieszony był drewniany most, nie wyglądający na najbezpieczniejszy. Kiedy miałem zabierać się za przekroczenie mostu, zatrzymał mnie dziewczęcy głos.
-Kim jesteś? - młoda suczka warknęła na mnie, spoglądając na moją postać z goryczą.
Shibu? ^^
241 słów
Subskrybuj:
Posty (Atom)