- Co tu robisz? - spytałam się podchodząc bliżej basiora.
- Zbieram zioła. - basior nie był zbytnio rozmowny, głównie był zajęty szukaniem ziół.
- A ja spaceruję. - dodałam.
- Widziałaś gdzieś może gdzieś pokrzywę? - spytał się podnosząc głowę z nad ziemi.
- Tu jest kilka. - rozejrzałam się i wskazałam łapą kilka pokrzyw. Malagant podszedł w stronę wskazywaną przeze mnie i zerwał pokrzywy. Popatrzyłam na basiora, a później na wodę. Po chwili weszłam do wody. Rzeka była na tyle głęboka, że można było w niej pływać.
- Co robisz? - spytał się basior.
- Pływam. - odpowiedziałam patrząc na Malaganta. Po chwili wyszłam wody i szłam obok Malaganta.
<Malagant?>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wątek 46. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wątek 46. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 23 lipca 2018
niedziela, 1 lipca 2018
Od Malaganta cd Rose
Wyszedłem z zamku żeby nazbierać ziół do nowych eksperymentów. Odkąd zostałem najwyższym czarownikiem ja i Morgana spędzaliśmy mnóstwo czasu szukając receptur na nowe eliksiry. Udało nam się odtworzyć już kilka receptur jednak wciąż byliśmy daleko od założonego celu. Razem z siostrą postanowiliśmy stworzyć eliksir dzięki któremu będzie można przywrócić życie zmarłym. Właśnie skończyły nam się zioła potrzebne do przygotowania substancji bazowej więc szukałem ich nad strumieniem.
- Dzień dobry, jestem Rose a ty?- Usłyszałem za plecami czyjś głos i odwróciłem się.
- Malagant.- Odparłem po czym spojrzałem na waderę. Można było ją uznać za ładną jednak zupełnie nie w moim guście.
<Rose?>
- Dzień dobry, jestem Rose a ty?- Usłyszałem za plecami czyjś głos i odwróciłem się.
- Malagant.- Odparłem po czym spojrzałem na waderę. Można było ją uznać za ładną jednak zupełnie nie w moim guście.
<Rose?>
Od Rose
Gdy się obudziłam, była godzina dziewiąta rano. Trochę zaspałam, ale nic dziwnego jeżeli przez większość nocy chodziłam po mojej komnacie z nadzieją że zasnę. Szybko wstałam z łóżka, umyłam się i ubrałam. Popatrzyłam jeszcze w okno zanim poszłam zjeść śniadanie. Wybiegłam na korytarz i pogalopowałam w stronę jadalni. Gdy nałożyłam już sobie jedzenie, rozglądałam się po otoczeniu w poszukiwaniu wolnego miejsca. Gdy popatrzyłam w lewo, zobaczyłam krzesło na którym nikt nie siedzi, gdy podniosłam wzrok wyżej zobaczyłam czarnego basiora siedzącego na przeciwko.
- Dzień dobry, mogę się dosiąść? - podeszłam i się spytałam.
- Oczywiście. - wilk uśmiechnął się po czym ja usiadłam na krześle.
~Jakiś czas później~
Wróciłam do swojej komnaty i położyłam się na łóżko. Myślałam o czasach h kiedy byłam jeszcze małym szczeniakiem. Przypomniała mi matka. W moich oczach pojawiły się łzy. Wzięłam chusteczkę i otarłam nią moje oczy. Wstałam z łóżka i popatrzyłam w okno. Po chwili namysłu wybrałam się na spacer po lesie.
~Jeszcze jakiś czas później~
Gdy byłam już w głębi lasu, usłyszałam wodę, jakby przez las przepływała rzeka. O chwili dotarłam na małą polanę przez którą przepływała mała rzeczka. Chciałam podejść do wody, ale zatrzymałam się, bo nad rzeką już ktoś był.
- Dzień dobry, jestem Rose, a ty? - spytałam się.
<Malagant?>
- Dzień dobry, mogę się dosiąść? - podeszłam i się spytałam.
- Oczywiście. - wilk uśmiechnął się po czym ja usiadłam na krześle.
~Jakiś czas później~
Wróciłam do swojej komnaty i położyłam się na łóżko. Myślałam o czasach h kiedy byłam jeszcze małym szczeniakiem. Przypomniała mi matka. W moich oczach pojawiły się łzy. Wzięłam chusteczkę i otarłam nią moje oczy. Wstałam z łóżka i popatrzyłam w okno. Po chwili namysłu wybrałam się na spacer po lesie.
~Jeszcze jakiś czas później~
Gdy byłam już w głębi lasu, usłyszałam wodę, jakby przez las przepływała rzeka. O chwili dotarłam na małą polanę przez którą przepływała mała rzeczka. Chciałam podejść do wody, ale zatrzymałam się, bo nad rzeką już ktoś był.
- Dzień dobry, jestem Rose, a ty? - spytałam się.
<Malagant?>
Subskrybuj:
Posty (Atom)